Sabina Ociepa-Mendel

prawnik zagraniczny, adwokat

Prowadzę kancelarię o profilu polsko-niemieckim. Świadczę usługi prawne dla polskich i niemieckich przedsiębiorców, reprezentuję przed sądem i wyjaśniam zawiłości dwóch porządków prawnych. Występuję również w roli bezstronnego mediatora.
[Więcej >>>]

Wiza Vander Elst- od Maroka do Ukrainy, czyli jak delegować obywateli Ukrainy do Niemiec

Sabina Ociepa-Mendel19 kwietnia 2017Komentarze (0)

„Boom” na pracowników z Ukrainy w Polsce zakreśla coraz większe kręgi. Obecnie nad zatrudnianiem pracowników z Ukrainy myślą również agencje pracy tymczasowej, które delegują swoich pracowników do Niemiec. Czy mogą również zatrudniać obywatela Ukrainy i wysłać go jako pracownika tymczasowego na teren RFN?

Tak, ale pod pewnymi warunkami. Jak się okaże na końcu, spełnienie tych warunków przez agencję pracy tymczasowej będzie trudne.

Co to jest wiza Vander-Elst?

Zacznijmy geograficznie i chronologicznie od początku. W odległej końcówce lat 80-tych, kiedy Unia Europejska liczyła jeszcze niewielu 12 członków pewien belgijski obywatel Raymond Vander Elst prowadził działalność gospodarczą w branży budowlanej świadcząc usługi rozbiórki budynków. Jego przedsiębiorstwo działało prężnie nie tylko w Belgii, ale i również w sąsiedniej Francji. Raymond Vander Elst zatrudniał belgijskich pracowników, jak i marokańskich, którzy uzyskali stosowne zezwolenie na pracę w Belgii. Raymond Vander Elst postanowił wysyłać wszystkich swoich pracowników do pracy we Francji, zarówno belgijskich jak i marokańskich przypadku tych drugich posiłkując się tylko adnotacją o pobycie obywateli marokańskich we Francji. Podczas kontroli na budowie w Reims (FR) francuscy urzędnicy zakwestionowali tę adnotację urzędy jako wystarczającą do świadczenia pracy na terenie Francji i argumentowali, że zgodnie z przepisami marokańscy obywatele muszą uzyskać stosowne zezwolenie na pracę. Sprawa trafiła do sądu i zakończyła się wyrokiem Europejskiego Trybunału w dniu 9 sierpnia 1994 r. (sygn. C-43/93). W wyroku Trybunał orzekł, że z uwagi na swobodę świadczenia usług na terytorium Unii Europejskiej niedozwolone jest nakładanie na przedsiębiorcę delegującego do pracy innego kraju EU pracowników z krajów trzecich wymogów uzyskania zezwolenia do świadczenia usług, gdyż byłoby to niezgodne z zasadami traktatu.

Gdyby orzeczenie Trybunału pozostało jako wyrocznia dla państw członkowskich bez możliwości nałożenia ograniczenia w delegowaniu pracowników z krajów trzecich, nie mielibyśmy obecnie problemu ze swobodnym delegowaniem obywateli Ukrainy do Niemiec. Być może formuła ta byłaby nadużywana przez agencje zatrudniające np. w Polsce wyłącznie obywatelu państw trzecich (czyli poza unijnych) w celu delegowania ich do innych krajów Unii Europejskiej.

Niemcy wprowadziły, więc wewnętrzne przepisy regulujące dopuszczalność delegowania obywateli krajów trzecich do Niemiec przez pracodawcę z drugiego kraju członkowskiego. I tak polski pracodawca może delegować pracownika z Ukrainy do Niemiec na podstawie tzw. wizy Vander-Elst, o którą to musi wnieść osobiście obywatel Ukrainy. Wizę taką uzyskuje się spełniając m.in. następujące warunki:

  • obywatel Ukrainy posiada zezwolenie na pobyt i pracę w Polsce, jest ubezpieczony i ma opłacone składki na ubezpieczenia społeczne,
  • obywatel Ukrainy ma zawartą umowę o pracę z polskim pracodawcą,
  • polski pracodawca ma zawartą umowę z niemieckim odbiorcą usługi,
  • świadczenie pracy na terenie Niemiec nie jest jedynym celem zatrudnienia obywatela Ukrainy przez polskiego pracodawcę.

Trudno byłoby sprostać ostatniemu warunkowi w przypadku agencji pracy zatrudniającej obywateli z Ukrainy wyłącznie w celu przekazywania ich do niemieckiego pracodawcy użytkownika, gdyż musiałaby zapewnić temu pracownikowi wpierw zatrudnienie w Polsce, aby następnie móc przekazać go na określony czas do Niemiec. Bardziej realne wydaje się rozwiązanie zatrudnienia pracowników z Ukrainy na umowy o pracę w Polsce w celu wykonywania np. usług budowlanych i oddelegowanie go na okres świadczenia pracy na terenie Niemiec.

Maroko pozostaje więc nadal odległe.

{ 0 comments… add one now }

Leave a Comment

Previous post: