Sabina Ociepa-Mendel

prawnik zagraniczny, adwokat

Prowadzę kancelarię o profilu polsko-niemieckim. Świadczę usługi prawne dla polskich i niemieckich przedsiębiorców, reprezentuję przed sądem i wyjaśniam zawiłości dwóch porządków prawnych. Występuję również w roli bezstronnego mediatora.
[Więcej >>>]

Prowizja za przejęcie pracownika tymczasowego

Sabina Ociepa07 września 2018Komentarze (0)

Pewna agencja pracy tymczasowej z miasta południowo-zachodniej Polski prosperowała przez dłuższy czas bardzo dobrze. Kiedy rozpoczęła działalność na terenie Niemiec i uzyskała stosowne pozwolenia na przekazywanie pracowników tymczasowych do niemieckich pracodawców użytkowników, jej obroty wzrosły jeszcze bardziej. Sukces rósł na miarę rozszerzania kontraktów o nowych odbiorców usług, pracownicy tymczasowi chętnie wyjeżdżali do Niemiec do dobrze płatnej pracy, a agencja pracy tymczasowej nie nadążała za rozliczeniem godzin pracy pracowników.

Agencja pracy tymczasowej, prowadzona przez według własnej oceny bardzo doświadczoną prezes, sama sporządzała umowy o użyczenie pracowników tymczasowych, które następnie podpisywała wraz ze swoim kontrahentem. Pani prezes, świadoma zagrożeń, jakie niosą ze sobą regulacje zawarte w umowie oraz wykonywanie postanowień umowy, postanowiła zabezpieczyć interesy swojej agencji pracy tymczasowej na okoliczność, gdy kontrahent – odbiorca usług pracy tymczasowej – będzie chciał przejąć pracowników tymczasowych, których pieczołowicie poszukiwała agencja pracy tymczasowej i którzy byli zatrudnieni przez tą agencję.

Pani prezes wraz ze swoim zastępcą sformułowali regulację o prowizji za przejęcie pracownika, która w skrócie brzmiała:

Za każde przejęcie pracownika tymczasowego w okresie jego zatrudnienia w agencji pracy tymczasowej w okresie jego przekazania oraz w okresie 3 lat po jego przekazaniu agencja pracy tymczasowej ma prawo żądać od pracodawcy użytkownika prowizji w wysokości 2.000 EUR.

Ponadto kierownik działu kadr zaproponował, aby w każdej umowie o pracę z pracownikiem tymczasowym zawrzeć zakaz podejmowania zatrudnienia u pracodawcy użytkownika w okresie 1 roku po zakończeniu przekazania pracownika do pracy u niego. Pani Prezes niechętnie, ale pod wpływem sugestii kierownika działu kadr, że pracownicy tymczasowi będą chcieli „lawinowo” odchodzić z pracy i zatrudniać się u klienta, zgodziła się na ten zapis i od tej pory w każdej umowie o pracę zawarty był taki zakaz zatrudnienia.

Tak funkcjonowały dwie umowy – jedna z pracownikiem tymczasowym, a druga z klientem. Do czasu.

Do czasu pierwszej kontroli przez Federalną Agencję Pracy, która miała na celu zweryfikowania, czy agencja prawidłowo wypełnia swoje prawa i obowiązki jako pracodawca użyczający. Jak się okazało, nie wypełniała w związku z zapisem w umowach o pracę o zakazie zatrudniania się u klienta. Zapis ten jest niedozwolony.  O konsekwencjach naruszenia praw i obowiązków przez agencję pracy tymczasowej nie będę się rozpisywać, dość, że skończyło się to pouczeniem.

No i do czasu, kiedy doszło do przejęcia pracownika tymczasowego przez kontrahenta. Wówczas agencja pracy tymczasowej zażądała zapłaty prowizji, a kontrahent nie chciał zapłacić. Sprawa trafiła do sądu, gdzie agencja pewna swoich praw wniosła pozew. Jak się zakończyła? Drodzy Państwo, zakończenie tej historii może być dwojakie, w zależności do jakiego sądu sprawa trafi. Jeśli będzie to sąd niemiecki, to z pewnością oddali powództwo, ponieważ taki zapis o prowizji za pośrednictwo jest nieważny. Jeśli sprawa trafi do sądu polskiego …. i tu pozostawię Państwu miejsce na dopisanie własnego zakończenia.

Jaki z tego wniosek? Nie słuchać rad kierownika działu kadr i zastępcy? Nie! Konsultować, konsultować, konsultować. I sporządzać umowy tak, żeby również w chwili sporu zabezpieczały interesy, a nie tylko w chwili ich podpisywania.

 

{ 0 comments… add one now }

Leave a Comment

Previous post: